|
|
September 08 2010 01:32:57 |
|
[Przejdź do następnej nieprzeczytanej wiadomości] | [zobacz pełny tekst źródłowy wiadomości] | Fixed font - Proportional font Temat: [OT ortograficzny] Re: MW2 zadymy ciag dalszy Autor: Przemys³aw Ryk Data: 26 listopad 2009 Starsze w wątku: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dnia Thu, 26 Nov 2009 19:35:54 +0100, slawek napisał(a): >> I znowu kulą w płot. Piszesz na grupę w hierarchii pl.*, w której > >> domyślnym językiem jest polski. Z tego powodu powinno się na nią pisać >> po polsku. > Ryku, z samego faktu iż pl.* nie wynika jeszcze że nie wolno pisać po > kaszubsku, sic! Wyjaśnisz, skąd Ci się wzięła analogia między gwarą kaszubską, a pisaniem bez poszanowania zasad polskiej pisowni? Czy tak sobie rzuciłeś od czapy? >> Tak samo Ty się musisz pogodzić z faktem, że inna osoba wcale się nie musi > >> zgadzać z Twoim dyktandem pisania kompletnie bez poszanowania zasad >> polskiego języka. > Jejku, czy ty aby nie wchodziłeś niedawno na jakąś drabinę, w jednej ręce > niosąc pochodnię zapaloną a w drugiej dwuręczny miecz? Na mój gust targanie dwuręcznego miecza w jednej ręce psu na budę się zda, ale... > Z grubsza piszę poprawnie, błędów ortograficznych niemal nie robię, owszem > czasem z szacunkiem (nieuzasadnionym) piszę Warszawiak zamiast "mieszaniec > warszawki"... Doczepiłem się do Ciebie w kwestii ortografii? Może tego nie zauważasz, ale niejednokrotnie wytykam babola przy okazji odpowiadania na merytoryczne kwestie poruszone w danym poście. Niejako - przy okazji. > Ja ci nie zabraniam pisać idealnie poprawnie, nie zabraniam ci pisać gwarą > czy jakąś stylizacją (za coś ten Reymont nobla dostał)... ja po prostu > uważam za przejaw nietaktu, aby czepiać się cudzej ortografii - skoro można > zwyczajnie... nie czytać tego czego czytać nie chcemy. Aha... Przejawem taktu jest według Ciebie tekst (przykładowo) "skont ściongnonć patcha do Fallouta 3"? > Innymi słowy - wchodzisz do karczmy, tj. do hotelu. Smród. Muchy zdechłe > pamiętające D-Day, smród niczym w polskiej dzielnicy. Zapite mordy > narkomanów trzech. A jaśnie wielmożny pan Ryku zaczyna niczym francuzki > piesek narzekać do karczmarza, tj. do właściciela hotelu - "niezbędne > będzie doprowadzić lokal ten do porządku, bo teraz ja tu zamieszkam, a nie > mam zwyczaju mieszkać w tak paskudnych spelunach". ROTFL^2 Z takowego przybytku wyjdę bez zamiaru powrotu. > Ryku, Internet jest taki jaki jest. PRGK jest taki jaki jest. Młodzież jest > taka jaka jest. Chcesz coś zmienić na lepsze? Ucz w szkole, ucz swoje > dzieci. Ale nie próbuj zmieniać przyzwyczajenia takich starych wilków > morskich, jakich na PRGK znajdziesz. Pokaż mi Message-ID postów tych "wilków morskich PRGK", sadzących co chwilę ortografy. Pokaż mi Message-ID postów tych "wilków morskich PRGK", którzy na nabijanie się czy wytknięcie ich ortografów okazywali święte oburzenie, że jakim prawem ktoś śmiał na to zwrócić uwagę. > Bo zwyczajnie się ośmieszasz. Ryku, czy ty myślisz na poważnie że Cubiego > nauczysz lepszej ortografii? Cubituss walący tu ortografami na prawo i lewo? Chyba w alternatywnej rzeczywistości, bo jak żywo czegoś takiego nie pamiętam. > Albo mnie skłonisz, abym nie trollował w sezonie łowieckim? Get real jak > mawiają ziomale Obamy. Jedyne co możesz, to możesz sobie KF popieścić, > albo i do PRGK nie zaglądać. Wytłumacz mi proszę związek między trollowaniem, prowokowaniem dyskusji, a - niejednokrotnie - zwykłym niechlujstwem i pisaniem z babolem goniącym babola... >> Innymi słowy "jeszcze nie grałem, ale już wiem co o produkcie sądzić". > >> Biorąc pod uwagę, że Ci szklana kula szwankuje, to dość odważna teza... :D > Sorry Winetou, ale na tym polega reklama - reklama przekonuje nas "jeszcze > nie zagraliście, ale wiecie co o produkcie sądzić, no, po prostu świetny > jest". Dla symetrii jednak musimy oboje się zgodzić, że można nie zagrać - a > z relacji innych, recenzji w prasie, opinii wyrobionej inaczej niż przez > konsumpcję produktu - wiedzieć, lub przynajmniej mieć przekonanie, iż dany > produkt nie jest tym, co będzie nam się podobać. Ostrożnie podchodzę do różnych opinii, recenzji itp. Osobiście bardziej bazuję na tym, co znane mi osoby, o często zbliżonym guście, mówią na temat danego, sprawdzonego przez siebie, produktu. > Ryku, tak się składa, że ze dwie-trzy gry poszły do kubła - nie dlatego że > były do niczego - ale dlatego, że oferowana przez nie rozrywka zwyczajnie mi > nie pasuje do tego, co uważam za zabawne. Ja jestem bardzo tolerancyjny. Ale > jeżeli np. 10-ty raz mam przebiegać ten sam etap i 10 raz dostaję kulkę > znikąd - to nie jest to coś, co lubię i co mnie bawi. Z ciekawości - grałeś w którąś z poprzednich części Call of Duty? > Jeżeli np. fabuła gry jest tak słaba, że nie ma słów aby to opisać - to > też raczej nie będę zmuszał się do grania. Jeżeli nawet gra jest ok, ale > jest inna, niemal taka sama ale 100x lepsza... no to sam wiesz. Jeżeli > gra zawiesza się co pięć minut - też nie pogram - nawet jakbym chciał. Różnego rodzaju błędy wpływają na odbiór danego produktu - to jest fakt bezdyskusyjny. Zalety mogą przeważyć na ocenie - fabuła czy pewne rozwiązania (przykładowo) mogą być na tyle ciekawe, że przymykać się będzie oczy na niedoróbki. Przykładowo - ja tak miałem ze S.T.A.L.K.E.R.ami - miejscowe przycinki nie sprawiały, że miałem ochotę rzucić grą w kąt. Pierwszy Modern Warfare na tyle mnie wciągnął, że przymykałem oczy na maksymalne oskryptowanie gry - po którymś kolejnym quick load wiedziałem, kto, kiedy i gdzie się pojawi. Drażniło trochę, ale cała reszta zatuszowała fakt, że ta kwestia mnie irytowała. > I z biegiem czasu, lata mijają, włosy siwieją a potem wypadają, człowiek > uczy się uczyć na cudzych błędach. I nie będzie kupował gry - takiej jak > MW2 - po to tylko, aby dołączyć do grona naiwnych. Poczekamy, pożyjemy, > spadnie cena do powiedzmy 9,99 czy jakoś tak... to może, może. O, gdyby był > udany Hn+1 albo H&D3 - to co innego. Ale - zastanów się tylko - co takiego > jest w MW2 - czego nie ma w AA? Na swój sposób AA jest bardziej modern i > bardziej real niż jakiekolwiek MW2. A piszę to nie abym AA lubiał - moim > zdaniem gra średnia. Nie wiem. Okaże się. Sam na razie czekam, aż cena Modern Warfare 2 spadnie, albo wpadnie mi w ręce egzemplarz do testowania. Bardziej mnie ciągnie "Zew Prypeci", który już czeka na instalację i chwilę wolnego czasu. Pomimo mojego urazu do Cenegi kupiłem w ciemno w preorderze. Może się okaże, że jestem frajer, bo kupiłem polskojęzyczną wersję, zamiast - znając podejście Cenegi - kupić w innym systemie dystrybucji. > Ryku - chcesz zrobić coś dobrego? To napisz - oczywiście ładnie, > ortograficznie - ale bez orgiastycznych "gra wymiata", "grafika powala" - > dlaczego MW2 jest według ciebie - tak, tak - według ciebie, a nie według > producenta - grą lepszą niż inne FPS z FPP w trybie single/multi. Jak na > razie to chyba już się dowiedziałem - dlaczego jest gorszą (brak serwerów > dedykowanych i rozmaite jaja zgniłe.) Ale masz szansę zabłysnąć - > niekoniecznie za darmo (możesz opublikować w gazecie/czasopiśmie) - chętnie > poczytam. Bo jak do tej pory - zero zainteresowania wzbudzonego we mnie - > kolejna gra w której kogoś będzie się mordować jako zwykły trep. Błe. Jak dorwę egzemplarz i przejdę - pewnie coś napiszę. Niejednokrotnie z moimi wypocinami można się zapoznać - odnośnie sprzętu w Onet Gry, odnośnie samych np. gier - na moim blogu (z którego aktualizacją jest ostatnio niestety tragicznie). Na razie odnośnie Modern Warfare 2 mogę stwierdzić tylko tyle - chcę zagrać, chcę się przekonać, jak to wyszło. Że nie rzucam się od razu do zakupów - cóż... ponad 200 zł za grę, to dla mnie zbyt duża kwota, choć pewnie S.T.A.L.K.E.R.a za takie pieniądze bym kupił. [ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ] [ House: There's a lot of porn piling up on the Internet. Doesn't download ] [ itself. ("House M.D. 3x20 House Training") ] |
|
| Wygenerowano w sekund: 0.29 | 52,917 Unikalnych wizyt |